Wszyscy zachwalali.
No to żem przeczytała.

I muszę przyznać, żem się nie zawiodła.

Nie ma w tej książce nic, czego nie wiedziałaby względnie rozgarnięta dorosła osoba. A mimo to jakoś tak… dobrze się ją czyta. Nie odnosi się wrażenia maglowania poruszanych tematów po raz n-ty – może to zasługa tego, że Katarzyna Nosowska umie układać słowa w przekaz.
Momentami robi się aż lirycznie. Ale nie za bardzo. Na szczęście, bo gdy robi się zbyt mimozowato, zazwyczaj przestaję czytać. Pani Nosowska zdecydowanie mimozą nie jest. Nie boi się słów i nie boi się ich znaczeń.

Wiele osób wypowiada się o tej książce jako o niezwykle zabawnej, że boki zrywać i płakali ze śmiechu. Ja nie – i teraz nie wiem czy to dlatego, że mam lekko przyciężkie poczucie humoru czy po prostu jestem troszkę starsza od bookstagramowej średniej i niektóre teksty znam już od dawna, albo po prostu nie bawią mnie aż tak bardzo. Mimo to muszę przyznać, że na kartach tej książki jest wesoło. Dość często jest wesoło przez łzy i niezbyt różowo, i to doceniam w tej pozycji najbardziej.  

Jeżeli jeszcze żeście jej nie przeczytali, to najwyższa pora 😉 

Fanpage EspressoBooks.pl
Instagram EspressoBooks.pl
Wyzwanie czytelnicze 2019

3 Comments

  1. Cóż za przepiękny design bloga!:) Sama go robiłaś? Po prostu nie mogę się napatrzeć. Szczerze nie czytałam ani razu Katarzyny książek, może się jednak skuszę:) Zostaje u Ciebie na dłużej.
    Pozdrawiam Serdecznie:)

    1. Bardzo dziękuję 🙂 Forma bloga to szablon z bazy WordPressa, nie zrobiłam go sama – zdjęcia natomiast są mojego autorstwa 🙂 Pozdrawiam i zapraszam! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.